czwartek, 10 sierpnia 2017

"Nikt nie jest zdolny tak bardzo skrzywdzić drugiego człowieka jak inny człowiek (...)", czyli "Reemisja" Izabeli Milik

Niesztampowe połączenie thrillera politycznego z elementami fantastyki zdaje się nie być dobrym pomysłem na pierwszy rzut oka. Osobiście lubię wymieszanie gatunkowe w książkach, ponieważ w jakiś sposób nadaje powieści dodatkowej głębi i wielowymiarowości. Izabela Milik postawiła przed sobą trudne zadanie decydując się na taką właśnie konstrukcję, ale muszę przyznać, że poradziła sobie z nim całkiem dobrze.

Do książki zachęciła mnie Daria z bloga Kraina Książką Zwana. Polecam Wam Jej recenzję, tym bardziej, że ja nie skupiałam się w swojej opinii na fabule i u Darii znajdziecie znacznie więcej szczegółów <klik>.

środa, 9 sierpnia 2017

Wyniki rozdania promującego z "Metalową Dolną" Bruna Kadyny


Na początek bardzo wszystkich przepraszam, że dopiero dziś ogłaszam wyniki. Co prawda wystąpiły pewne nieoczekiwane warunki w moim życiu, jednak i tak bardzo Was przepraszam.

czwartek, 3 sierpnia 2017

WAŻNE ROZDANIE - "Metalowa Dolna" Bruna Kadyny

Bruno Kadyna to Autor, który bardzo mnie zaskoczył. Niepozorna książka, "Metalowa Dolna", którą przysłał, nie kusiła mnie ani okładką, ani opisem. Jednak spróbowałam i rozsmakowałam się we wspaniałym debiucie. Kadyna wniósł do mojego czytelniczego świata powiew świeżości, który chłodzi głowę do refleksji i ogrzewa, jednocześnie otulając nas ciekawą historią. Wyrazisty styl sprawia, że rozpoznaję Go w każdym nowym opowiadaniu. Polecam wszystkim zarówno minipowieść "Metalowa Dolna", jak i opowiadania, które są dostępne na stronie Autora <klik>.

Razem z Brunem Kadyną przygotowaliśmy dla Was dość bogate rozdanie. Przede wszystkim zwyciężyć mogą aż 4 osoby. Do wygrania jest debiutancka minipowieść "Metalowa Dolna" w tradycyjnej, papierowej wersji. A wewnątrz książki imienna dedykacja od Autora. Prawda, że wartościowe rozdanie?

poniedziałek, 31 lipca 2017

"Nic się nie kończy (...) wszystko się zaczyna" ("Płomienna Korona", Elżbieta Cherezińska)

Cherezińska nie tylko przenosi nas w dawne czasy, pomiędzy historyczne postaci i wydarzenia kluczowe dla kształtowania się państwowości polskiej. Zabiera nas w podróż po piastowskiej Polsce, bo zamkach, dworach, karczmach i chałupach. Przyglądamy się garnizonom wojskowym, oblężniczym maszynom, polewce podawanej w podrzędnej karczmie na trakcie, wykwintnym daniom na biskupim stole, miastom i wsiom z przyległymi ziemiami. Bogaty obraz i przekrój całej drabiny społecznej jest aż nieprawdopodobny. Niewiele bowiem o tym bogactwie dowiadujemy się na lekcjach historii. Wyprawa, którą funduje nam Autorka, to także możliwość zajrzenia na zagraniczne dwory. Czytelnik może uczestniczyć w zmaganiach nie tylko o koronę polską, ale i czeską, niemiecką, węgierską. Sumiennie zrekonstruowana polityka Zakonu Krzyżackiego pozwala wreszcie obnażyć zakłamanie i manipulacje na tej płaszczyźnie, które na celu nie miały krzewienia wiary w Chrystusa, zwanego przez dzikich Umarłym, a zdobywanie dóbr doczesnych i pławienie się w luksusach.

sobota, 22 lipca 2017

"Miłość do trawy" - Michał Krupa

Niektórzy z Was wiedzą, że wciąż poszukuję powieści osadzonych w przestrzeni wierzeń słowiańskich. Chwytam się różnorakich pozycji od opracowań naukowych, przez powieści historyczne do historii raczej fantastycznych. Jak dotąd znalazłam niewiele książek, które mnie usatysfakcjonowały, ale widzę wciąż rosnący potencjał w tym temacie.

"Miłość do trawy" zauważyłam dzięki Monice z bloga Halmanowa, która jest Patronem Medialnym tej publikacji. Nie potrzebowałam wielu słów zachęty, ale przyznam, że samo wspomnienie nawiązania do wierzeń pogańskich narobiło mi apetytu. Rozentuzjazmowana mimowolnie podniosłam wysoko poprzeczkę moich oczekiwań. To był trochę mój błąd, bo książka nie była dla mnie tak wspaniała, jak to sobie wyobrażałam.

niedziela, 16 lipca 2017

Koszmar wojny i króliki z Ravensbrück

Blogi, portale, grupy społecznościowe - siedzę i grzebię poszukując nowych, ciekawych tytułów, czasami wyhaczę niezwykłą perełkę, innym razem zrezygnuję z czegoś przekonawszy się, że to nie dla mnie. Przy okazji "Liliowych Dziewczyn" było inaczej, bo tym razem Book Tour z książką odnalazł mnie. O książce wpierw przeczytałam u Kasi na Poligonie Domowym, po czym odezwała się do mnie Ewelina z Ruda Recenzuje i zaproponowała mi udział w Book Tourze.

"Liliowe dziewczyny" to opowieść trzech kobiet, ale bohaterek w niej znajdziecie znacznie więcej. Rozdziały podzielone zostały według trzech imion Caroline, Herta, Kasia. Każda z nich opowiada historię swojego życia, każda mówi o wojnie z innej perspektywy, bo każda doświadczyła Jej w zupełnie inny sposób.

czwartek, 13 lipca 2017

Book Tour "1000 kropel" - drogowskazy Małgorzaty Rosickiej

Book Tour miałam ogłosić w poprzednim tygodniu, jednak nie pozwoliły mi na to różne obowiązki. Zapędzona i wciąż w biegu nie miałam, kiedy nawet odpisywać na komentarze lub czytać. Powoli wszystko się uspokaja, ale jeszcze przede mną intensywny wrzesień.

O książce Małgorzaty Rosickiej pisałam pod koniec czerwca <klik>. Autorka udostępniła mi egzemplarz książki do zorganizowania Book Toura za co bardzo dziękuję, a Was zachęcam do wzięcia udziału. Książeczka liczy sobie niewiele stron, zaledwie 86, nie moralizuje, nie zmusza do wielkich zmian, czy wywrócenia dotychczasowego życia do góry nogami. "1000 kropel" to drogowskazy do odnalezienia się w sobie i oddychania pełną piersią. Pani Małgorzacie bardzo zależy na Waszej opinii i również pytaniach, wskazówkach, które pozwolą Jej się dalej rozwijać i pisać kolejne książki. Dlatego zachęcam gorąco, bo przecież nie możemy zawieźć Autorki, prawda?

piątek, 7 lipca 2017

O tym, który przyjmował narodziny bogów i poszukiwaniu prawdy

Drugi tom przygód Nikity nie mógł czekać na swoją kolej zbyt długo. Pozytywnie zaskoczona pierwszą częścią tej historii, nie byłam w stanie odmawiać sobie "Akuszera Bogów". Czytałam z zapartym tchem i jeszcze mocniej zaangażowałam się w opowieść, jakby Jadowska zaczarowała mnie swoją powieścią.

Autorka nabiera jeszcze większego pazura. Akcja rozpoczyna się od pierwszych stron i właściwie się nie kończy. Drobne i bardzo krótkie spowolnienia pozwalają na złapanie małego oddechu, ale nie zmniejszają napięcia. Skomplikowana fabuła i odkrywanie zawiłej przeszłości zostały pokazane na malowniczych terenach Skandynawii.

 "Niewiedza jest gorsza niż nawet najsmutniejsza prawda."

piątek, 30 czerwca 2017

"Projekt mąż" - Aleksandra Krupa

Książka "Projekt mąż" myli tytułem i opisem. Ciekawa okładka przyciąga, ale chyba nie do końca odnosi się do treści powieści. W jakimś stopniu Aleksandra Krupa stworzyła powieść nietypową, z drugiej jednak strony taka forma nie jest zupełnie nowością.

Poznajemy Kikę, rozwódkę samotnie wychowującą córkę. Od pierwszych stron widzimy w niej jakiś bunt i złość wobec mężczyzn. Zakłada konto na portalu randkowym i zamierza "rozgryźć facetów". Być może początkowo taki właśnie był cel, a może tylko sama przed sobą ukrywała prawdziwą przyczynę swoich randek z wieloma, właściwie nieznanymi jej, mężczyznami. Z jednej strony gra odważną i silną kobietę, z drugiej natomiast łatwo zauważyć zakompleksioną i zagubioną kobietkę, dotkniętą już depresją. Na kolejnych spotkaniach, w kolejnych znajomościach analizuje męski przypadek i dochodzi do różnorakich wniosków na temat danego mężczyzny. Zwykle trafnie, jednak nie zgadzałam się z generalizowaniem pewnych tez. Dodatkowo w tym procesie odkrywania natury płci przeciwnej, w rzeczywistości odkrywa siebie. Jakby tego nie dostrzega, ale powolnie zaczyna się oswajać ze swoją naturą.

środa, 28 czerwca 2017

"1000 kropel", czyli drogowskazy Małgorzaty Rosickiej

Mam takie miejsca, gdzie czuję niezwykłą wolność, gdzie czas biegnie wolniej, a ja mam szansę cieszyć się wszystkim, co mam w życiu. Od lat są to moje magiczne miejsca, jak zwykłam je nazywać.Jednym z nich są właśnie góry, Polskie Tatry, gdzie obecnie się urlopuję. Trudno mi blogować jednocześnie biegając po górach, ale staram się i wszystkich, którzy czują się zaniedbani z pewnością wynagrodzę po powrocie.

Dziś opowiem Wam krótko o książce Małgorzaty Rosickiej "1000 kropel". Dlaczego krótko? Bynajmniej nie przez bark czasu, ale dlatego, że chciałabym byście przeczytali ją sami, bo to wartościowa książeczka, chociaż licząca niewiele stron. Większość z Was wie, że raczej rzadko sięgam po poradniki pozytywnego myślenia. Nie potrzebuję ich, bo odkryłam w sobie ogromne pokłady mocy, które wciąż mnie dobrze nastrajają. I pomimo takiej sytuacji cieszę się, że przeczytałam "1000 kropel", jako swego rodzaju potwierdzenie, rozwinięcie i uporządkowanie samej siebie, oraz swojej pozycji wobec życia.
Bardzo mnie cieszy, że zaglądasz na mojego bloga.
Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad, to mnie motywuje i nadaje większy sens temu, co piszę. Chętnie zajrzę też na Twojego bloga, jeśli jakiegoś prowadzisz.