Drugi tom przygód Nikity nie mógł czekać na swoją kolej zbyt długo. Pozytywnie zaskoczona pierwszą częścią tej historii, nie byłam w stanie odmawiać sobie "Akuszera Bogów". Czytałam z zapartym tchem i jeszcze mocniej zaangażowałam się w opowieść, jakby Jadowska zaczarowała mnie swoją powieścią.
Autorka nabiera jeszcze większego pazura. Akcja rozpoczyna się od pierwszych stron i właściwie się nie kończy. Drobne i bardzo krótkie spowolnienia pozwalają na złapanie małego oddechu, ale nie zmniejszają napięcia. Skomplikowana fabuła i odkrywanie zawiłej przeszłości zostały pokazane na malowniczych terenach Skandynawii.
"Niewiedza jest gorsza niż nawet najsmutniejsza prawda."
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo SQN. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo SQN. Pokaż wszystkie posty
Cuda, które nie zawsze są cudami, ale posiadają swoje niezwykłe piękno...
Aneta Jadowska to kobieta, która pisze książki, jakie sama chce czytać. Taki właśnie postawiła sobie cel, jako Pisarka i powiem Wam szczerze, że świetnie go realizuje. Od dawna słyszałam różne głosy dotyczące Jej powieści, jednak wciąż nie mogłam po nie sięgnąć, a często zwyczajnie nie chciałam. Uwielbiam fantastykę i zawsze biorąc w ręce opowieść kompletnie nieznanego mi Autora, boję się, że mnie zawiedzie. Zakochana w historiach Sapkowskiego, Martina, Tolkiena, Grzędowicza, jakoś nie mogę sobie wyobrazić, że ktoś inny porwie mnie w swoje uniwersum. Oczywiście jest to bardzo złudne i nie raz żałowałam takiego wstrzymywania się. Z drugiej jednak strony zdarzyło mi się trafić na pozycje, które nie mam pojęcia jakim cudem się sprzedają, a jeszcze większą niewiadomą było dla mnie to, że książkę mi ktoś polecił. Gusta są różne i nie ma co marudzić. Ale miejcie litość nade mną, bo rozgardiasz jaki spowodowała mi w głowie Jadowska trwa i kurzy, czka się i kicha. Pozytywnie rzecz jasna, bo jakiegoś kaca książkowego mam, a złożenie w spójną całość tego, co chcę powiedzieć mogło mi nie wyjść zbyt uporządkowanie.
Jaką ofiarę można ponieść w imię wolności?
Na książkę Jessici Khoury, "Zakazane życzenie", czekałam niecierpliwie. Zapisałam się bowiem do Book Toura u Joanny z bloga Favoured. Po przeczytaniu powiem Wam, że już zamówiłam własny egzemplarz, bo z pewnością kiedyś jeszcze do niej wrócę.
Książka jest nową i świeżą odsłoną historii znanej, i przez wielu bardzo lubianej, czyli opowieści o lampie Aladyna. Jedna z ulubionych moich bajek dzieciństwa. Ehhh dzieciństwa, do tej pory zachłannie spoglądam na różnorakie adaptacje. Jednak wszystkie na jakie trafiałam nie budziły mojego specjalnego entuzjazmu, oglądałam i czytałam z sentymentem, ale brakowało mi w nich czegoś. Odczuwaną lukę zapełniło "Zakazane życzenie", które okazało się świetną interpretacją tej opowieści, dobrze napisaną, przyjemną i z morałem.
Książka jest nową i świeżą odsłoną historii znanej, i przez wielu bardzo lubianej, czyli opowieści o lampie Aladyna. Jedna z ulubionych moich bajek dzieciństwa. Ehhh dzieciństwa, do tej pory zachłannie spoglądam na różnorakie adaptacje. Jednak wszystkie na jakie trafiałam nie budziły mojego specjalnego entuzjazmu, oglądałam i czytałam z sentymentem, ale brakowało mi w nich czegoś. Odczuwaną lukę zapełniło "Zakazane życzenie", które okazało się świetną interpretacją tej opowieści, dobrze napisaną, przyjemną i z morałem.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
Bardzo mnie cieszy, że zaglądasz na mojego bloga.
Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad, to mnie motywuje i nadaje większy sens temu, co piszę. Chętnie zajrzę też na Twojego bloga, jeśli jakiegoś prowadzisz.
Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad, to mnie motywuje i nadaje większy sens temu, co piszę. Chętnie zajrzę też na Twojego bloga, jeśli jakiegoś prowadzisz.


