wtorek, 13 czerwca 2017

"Psychoterapia kwantowa" - Jerzy Lech Piechnik

"Żyjemy w bezprzewodowej transmisji, myśli poruszają się szybciej niż światło, wszystko nadaje i odbiera, a umysły ludzkie mają coraz większe możliwości. W niedalekiej przyszłości nie będą potrzebne satelity i telefony komórkowe, będziemy porozumiewać się bezpośrednio telepatycznymi łączami kwantowymi, a podróżowanie na dalekie odległości umożliwi teleportacja. A wszystko to za sprawą kwantowej, energetycznej struktury naszego ciała i umysłu oraz całego Wszechświata."

Zafascynowana różnymi naturalnymi metodami leczenia zdecydowałam się na tę książkę, bo w jakiś sposób wydawała się wpisywać w pewien zakres moich odczuć względem, niepoznanych wciąż, mechanizmów i możliwości Wszechświata oraz poszczególnych jego elementów. Brzmi skomplikowanie, prawda? Jednak wcale takim nie jest, chociaż poruszane kwestie nie są łatwe do przyswojenia przez współczesnego człowieka. Obecnie króluje jakieś zamknięcie na dopuszczenie do siebie opcji nienaukowej. Mimo licznych głosów świadczących o tym, że warto mieć na uwadze coś więcej, niż chemiczne substancje, suplementy, które kuszą kolorowymi opakowaniami w aptekach i marketach, wciąż wszelkie inne możliwości są dyskwalifikowane i wyśmiewane, jako bajki dla dzieci, lub nawiedzonych. Jaka jest prawda?

Człowiek jeszcze nie zdołał zbadać, przeanalizować i przez to zrozumieć bardzo wielu kwestii dotyczących funkcjonowania organizmów. Mamy trudność z precyzyjnym określeniem pochodzenia i ewolucji człowieka, lub przepływu i mieszania się ludów pomiędzy kontynentami, więc ile głębszych tajemnic do odkrycia przed nami? Nie od dzisiaj wiadomo, że pozytywne myślenie działa cuda. Nie od dzisiaj też wiadomo, że efekt placebo działa. Nie od dzisiaj wiadomo, że niektórzy potrafili się uleczyć lub wywołać stygmaty za pomocą autosugestii.
"Psychoterapia kwantowa" nie namawia nas do niczego zdrożnego. Nie przedstawia też żadnej konkretnej filozofii i nie zawiera sekciarskich  ogłupiaczy. Jerzy Piechnik postanowił w jakiś sposób przybliżyć nam pewne kwestie, zobrazować je przykładami i teoriami naukowymi, które wcale nie wydają się być bez sensu. Nie daje pewności, nie sprawia, że bez jakichkolwiek wątpliwości przyjmiemy to wszystko i uwierzymy. Jednak zapala pewną lampkę, którą możemy rozświetlić własne myśli.

Książka została podzielona na dwie części. W pierwszej otrzymujemy potężną dawkę teorii. Informacje, które w jakiś sposób mają uporządkować funkcjonowanie zarówno Wszechświata, jak i organizmów żywych oraz materii, w ramach mechaniki kwantowej. W drugiej części poznajemy techniki za pomocą, których możemy wykorzystać swego rodzaju jedność wszystkiego.
Generalnie wszystko opiera się na energii, która jest nośnikiem informacji oraz platformą do komunikacji. Nasza świadomość składa się z emocji, myśli, odczuć i przeczuć, które niekoniecznie wynikają wyłącznie z naszego wnętrza, ale mogą stanowić wydźwięk odebranych sygnałów z otaczających nas innych pól energetycznych. Jak wpływ może mieć to na zdrowie? Chodzi przede wszystkim o umiejętność dostrojenia się, zapanowania nad myślami, emocjami, uczuciami w celu skierowania ich w odpowiednim kierunku. I mimo wielu trudnych słów, które można znaleźć w tej pozycji, chodzi o rzecz oczywistą, o której nie raz słyszymy. Nastawienie, ale głębokie, bez samooszukiwania się lub wmawiania sobie czegokolwiek, a żywe przekonanie, że wyzdrowiejemy, może się okazać kluczem w procesie naszego leczenia nawet w przypadku ciężkich schorzeń.

Na potwierdzenie Autor przywołuje wiele różnorakich przykładów. Niektóre wydają się mocno wątpliwe dla współczesnego człowieka. Jednak znajdziemy też takie, które pozwalają się otworzyć, jak wspominałam wcześniej.

Ta pozycja ma również swoje wady, przede wszystkim techniczne. Pierwszą jest brak przypisów. Trudno ocenić rzetelność Autora, gdy nie mamy nawet jednego przypisu, a książka prosi się o nie praktycznie na każdej stronie. Wskazanie, uzupełniającej w gruncie rzeczy, bibliografii na końcu tej pozycji to za mało, ponieważ nie stanowi to żadnego potwierdzenia, dla słów Jerzego Piechnika.
Druga rzecz, która niestety przeszkadzała mi też w lekturze, to problem z korektą. Zadziało się coś niedobrego w tej kwestii i w niektórych miejscach występują powtórzone błędnie słowa, które mogą wprowadzić czytelnika w zagubienie i zniechęcić do dalszej lektury. Literówki czy błędne słowa w dość trudnych fragmentach, które napisane zostały żargonem w stylu naukowym, utrudniały zrozumienie tych i tak niełatwych do przyswojenia treści.

Czy polecam? Owszem, ponieważ jest to bardzo ciekawa książka, w której Autor w żaden sposób nie naciska na swoich czytelników, ani też nie stara się ich przekonać do niestworzonych bajek. Być może nie wszystko, co opisał nadaje się do ostatecznego potwierdzenia, jednak z pewnością warto zapoznać się z książką. Może stanowić problem dla osób, które nie czują się komfortowo czytając pozycje napisane żargonem naukowym. Mam też świadomość, że nie każdego interesuje ta tematyka. Dla mnie była to dobra lektura, wskazująca mi szereg kwestii, które z przyjemnością zgłębię jeszcze. Jako osoba mocno empatyczna i naznaczona różnymi przeczuciami odnalazłam w niej jakąś możliwość uporządkowania siebie.

Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Psychoskok.

"Psychoterapia kwantowa"
Jerzy Lech Piechnik
Wydawnictwo: Psychoskok
Liczba stron: 308
Ocena: 6/10 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo mnie cieszy, że zaglądasz na mojego bloga.
Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad, to mnie motywuje i nadaje większy sens temu, co piszę. Chętnie zajrzę też na Twojego bloga, jeśli jakiegoś prowadzisz.